4. Wpływ Open Access
Stosowanie modelu Open Access przekłada się na wymierne korzyści w porównaniu z tradycyjnymi formami komunikacji naukowej, a w szczególności publikowania artykułów naukowych.
Dostęp do wyników badań finansowanych z publicznych funduszy
Dzięki Open Access wyniki badań finansowanych z publicznych funduszy są dostępne dla wszystkich zainteresowanych, również osób nie związanych ze środowiskiem naukowym. Przerwany zostaje cykl, w którym sektor publiczny trzy razy płaci za te same badania. Po raz pierwszy – finansując pracę naukowców, którzy zgłaszają artykuł do publikacji. Następnie – pokrywając koszty pracy recenzentów, którzy są opłacani przez państwowe instytucje. Po raz trzeci – finansując opłaty za subskrypcje, które instytucje publiczne muszą wnosić, aby uzyskać dostęp do zawartości czasopism naukowych.
Większa dostępność artykułów i wyższa cytowalność
Jednym z najsilniejszych argumentów za udostępnianiem wyników badań w otwartym dostępie jest ich większa widoczność i oddziaływanie. Widoczność oznacza prawdopodobieństwo, ze publikacja zostanie dostrzeżona, a oddziaływanie odnosi się do wpływu, jaki dany artykuł może wywrzeć na dalsze badania w danej dziedzinie. Zarówno widoczność, jak i oddziaływanie bezpośrednio wpływają na reputację i pozycję autora w instytucji.
Artykuły Open Access docierają do większej grupy czytelników niż te publikacje, które nie są dostępne online. Większy odsetek czytelników przekłada się bezpośrednio na przyrost cytowań danego artykułu. Liczne badania wykazały[1], że artykuły Open Access notują trzy razy wyższe poziomy cytowań i są cytowane znacznie szybciej niż teksty nie będące w otwartym dostępie (istnieje oczywiście zróżnicowanie zależne od dyscypliny naukowej).
Ułatwione wyszukiwanie informacji naukowych
Dokumenty Open Access są opisywane za pomocą metadanych, które ułatwiają ich wyszukiwanie nie tylko w zwykłych wyszukiwarkach internetowych, takich jak Google czy Google Scholar, ale przede wszystkim w specjalistycznych serwisach naukowych, takich jak OAIster czy SPIRES. Dzięki metadanym artykuł jest widoczny w bazach danych na całym świecie w zasadzie po chwili umieszczenia go w repozytorium czy publikacji w cyfrowym czasopiśmie.
Udoskonalenie przepływu informacji
Dokumenty cyfrowe mają znaczną przewagę nad materiałami papierowymi – są stale dostępne, można je kopiować, przesyłać dalej, drukować i wykorzystywać jako szablon/podstawę do kolejnych publikacji. Zajmują niewielką przestrzeń dyskową i są przyjazne środowisku.
Dzięki wykorzystaniu dokumentów cyfrowych i narzędzi do ich publikacji, takich jak repozytoria, zostaje zwiększona wydajność przepływu informacji między naukowcami. Powstają również nowe formy współpracy naukowej.
Promocja współpracy międzynarodowej i nowe możliwości interdyscyplinarnych przedsięwzięć naukowych
Wzrost liczby wolnodostępnych zasobów naukowych przyczynia się bezpośrednio do częstszych kontaktów między naukowcami oraz umożliwia uruchamianie nowych interdyscyplinarnych i ponadnarodowych projektów naukowych. Dzięki zasobom Open Access badacze z krajów rozwijających się są w stanie zapoznać się z najnowszymi osiągnięciami naukowymi. Jest to istotny czynnik przyczyniający się do zmniejszenia obszaru cyfrowego wykluczenia.
Zwiększenie wydajności procesu naukowego
Open Access wymiernie przyczynia się do poprawy warunków współpracy naukowej i usprawnienia komunikacji dotyczącej złożonych problemów badawczych. Repozytoria naukowe, z których korzysta wielu naukowców, umożliwiają bardzo szybką wymianę informacji o najnowszych osiągnięciach, co prowadzi do skrócenia procesu badawczego.
Możliwość zachowania praw autorskich do artykułów
W większości przypadków autorzy dokumentów opublikowanych w otwartym dostępie zachowują prawa autorskie do swoich publikacji, udzielając jedynie wydawcom niewyłącznych licencji na wykorzystywanie utworu.
Wolne licencje, wykorzystywane często w przypadku publikacji Open Access, pozwalają autorom dokładnie określić warunki, na których można wykorzystywać ich prace.
Długoterminowe przechowywanie tekstów
Repozytoria Open Access gwarantują długotrwałe przechowywanie dokumentów i ich stałą dostępność.
4.1. Otwarty dostęp a tradycyjny system publikacji naukowych
Choć przeciętnemu obywatelowi postulaty i działania zwolenników idei Open Access mogą się wydawać mało zajmujące i umiarkowanie widowiskowe, to w szerokim środowisku związanym z rynkiem publikacji naukowych przedstawiana argumentacja prowokuje burzliwe dyskusje i kontrowersje. Zmiany proponowane przez działaczy Open Access nie są kosmetyczne, a rzeczywiste wprowadzenie ich w życie oznacza rewolucję, upadek systemu, który przez lata funkcjonował, nie wzbudzając niczyich wątpliwości.
Jest to proces bolesny, który wywołuje wiele napięć. Zasadność i celowość przedstawionych postulatów są obiektem nieustannej krytyki. Zachęcanie naukowców do autoarchiwizacji, używania wolnych licencji i dzielenia się wynikami własnej pracy uderza bezpośrednio w interesy wielkich domów wydawniczych, które zbudowały swoją potęgę na wydawaniu czasopism naukowych.
Jest to również zmiana dla samych naukowców, którzy są namawiani do wykazania większej aktywności i zaangażowania w proces dystrybucji końcowych wyników swojej pracy. Dotychczas pracownicy uniwersyteccy skupiali się przede wszystkim na pracy badawczej, cała machina związana z publikacją była złożona na barki wydawców. Akceptacja modelu Open Access nie tylko oznacza możliwość korzystania z materiałów udostępnionych w otwartych archiwach czy opublikowanych w otwartych czasopismach, ale również wymaga podjęcia inicjatywy ze strony samych naukowców. Proces przechodzenia od tradycyjnych, głównie papierowych, form komunikacji naukowej do świata cyfrowej komunikacji internetowej również nie jest bezbolesny. Oznacza bowiem potrzebę nauczenia się obsługi podstaw systemów komputerowych, co wywołuje opór niektórych przedstawicieli środowiska naukowego.
Zmiany w samym systemie publikowania często pociągają za sobą konieczność zredefiniowania przyjętych od dziesięcioleci systemów oceny publikacji naukowych, pozycjonowania poszczególnych czasopism, a także przyczyniają się do reformy metod awansowania pracowników naukowych.
Szczególnie istotnym aspektem dyskusji toczącej się wokół Open Access jest wprowadzenie tematu reformy systemu publikacji naukowych do debaty publicznej. Dotychczas opinia publiczna często nie zdawała sobie sprawy z tego, jak funkcjonował system wydawniczy. Dzięki powtarzającym się debatom obywatele zorientowali się, że wyniki finansowanych publicznie badań są dostępne jedynie w systemie subskrypcji, że pojedyncze artykuły naukowe w formie cyfrowej mogą kosztować nawet 30 euro, a biblioteki naukowe nie gwarantują dostępu do pełnego spektrum publikacji z danej dziedziny. Pojawiła się zatem potrzeba określenia, jakiego rodzaju dobrem są publikacje naukowe – czy jest to forma dobra publicznego, czy należy je raczej traktować jako dobro komercyjne?
Reakcje wydawców
Znaczna część środowiska tradycyjnych wydawców nie pozostaje obojętna na próby reformowania systemu publikacji czasopism naukowych i aktywnie lobbuje na rzecz marginalizowania ruchu Open Access.
Wydawcy ci czują się zagrożeni i jednocześnie zaskoczeni zmianami, niosącymi – ich zdaniem – niebezpieczeństwo rozregulowania sprawnie funkcjonującego systemu publikacji naukowych, w którym pełnili bardzo istotną rolę partnerów naukowców, rozpowszechniając wyniki ich pracy.
Stawiane przez środowisko zwolenników Open Access zarzuty kierowania się głównie pragnieniem powiększania własnych zysków wydawcy uważają za krzywdzące. Swoją rolę postrzegają znacznie szerzej – to dzięki wydawnictwom naukowym badacze oraz opinia publiczna mogą zapoznać się z najnowszymi osiągnięciami naukowymi. Co więcej, wysoka jakość publikacji jest zasługą przeprowadzanego przez wydawnictwa procesu recenzowania. Argumentują, że gdyby nie ich wkład w organizację procesu peer-review, trudno byłoby utrzymać wysoki i jednolity poziom tekstów. Zdaniem wydawców, popularyzacja modelu Open Access doprowadzi do chaosu i sprawi, że rynek zostanie zalany olbrzymią liczbą nierecenzowanych tekstów naukowych bardzo różnej jakości.
The Partnership for Research Integrity in Science and Medicine (PRISM) – organizacja powołana przez wydawców, która twierdzi, że Open Access zagraża procesowi recenzji, a publikacje Open Access są niskiej jakości.
Zdaniem tych wydawców nie ma zatem potrzeby poszukiwać alternatywy dla obecnie funkcjonującego systemu wydawniczego. Opłaty pobierane przez wydawców za możliwość zapoznania się z cyfrową wersją artykułu finansują szereg działań, które gwarantują utrzymanie wysokiego poziomu oraz szeroką dystrybucję publikacji naukowych. Przedstawiciele tradycyjnego rynku wydawniczego uważają, że chociaż obecnie powstaje wiele wydawnictw Open Access, nadal nie ma stabilnego i sprawnie funkcjonującego modelu ich finansowania. Argumentują, że w modelu Open Access nikt nie będzie stał na straży wysokiego poziomu publikacji, organizował procesu recenzowania, robił korekt i tworzył indeksów. Pytają – kto będzie wykonywał te usługi i kto je będzie finansował?
Jednak presja ze strony naukowców sfrustrowanych brakiem dostępu do artykułów naukowych i zaporowymi cenami pojedynczych tekstów dostępnych w internecie sprawia, że wydawcy zaczynają eksperymentować z modelami otwartych publikacji i mniej restrykcyjnie podchodzić do kontroli praw autorów. Znaczna część wydawnictw nie sprzeciwia się już umieszczaniu preprintów w otwartych archiwach, a niektórzy zezwalają na publikację cyfrowych wersji w internecie po upływie określonego czasu od publikacji.
Niektórzy wydawcy oferują opcję Open Access, ale za dodatkową opłatą. Springer Open Choice to program ważnego wydawnictwa, które proponuje naukowcom możliwość opublikowania zrecenzowanego i opracowanego przez Springera artykułu w otwartym dostępie po uiszczeniu opłaty 3000 USD. Podobne działania podejmują inne znane wydawnictwa, między innymi Blackwell Publishing czy Oxford University Press.
Impact factor
Rozwój indywidualnej kariery naukowej zależy w dużej mierze od liczby publikacji i ich wartości. Publikacja artykułu w tytule uznawanym za prestiżowy to ukoronowanie indywidualnej pracy oraz splendor dla instytucji, w której pracuje autor. Często wiąże się również z możliwością awansu, a także z gratyfikacją finansową przyznawaną naukowcom przez instytucję w formie premii za szczególne osiągnięcia. O pozycji poszczególnych czasopism naukowych w tradycyjnym modelu publikacji decydował tzw. impact factor. Jest on wyliczany na podstawie porównania średniej liczby cytowań wszystkich artykułów, które się ukazały w danym czasopiśmie. W tym celu Instytut Filadelfijski gromadzi wszystkie cytowania z publikacji, które ukazały się w wybranych czasopismach naukowych.
Impact factor – wskaźnik prestiżu i stopnia oddziaływania czasopism naukowych opracowywany przez Institute for Scientific Information w Stanach Zjednoczonych.
Powstanie nowych czasopism Open Access zaburzyło dotychczasowy porządek i wywołało dezorientację w środowisku naukowym. Początkowo wielu autorów obawiało się publikować w nowych tytułach o nieznanej renomie. Nie wiedzieli, jak zostanie to odebrane przez ich kolegów i przełożonych, nie mieli gwarancji, czy publikacje te zostaną „uznane” i obawiali się utraty koniecznych do awansu punktów. Jednak z czasem poszczególne czasopisma Open Access zyskiwały coraz wyższą pozycję i zaczęły rywalizować z tradycyjnymi tytułami o najwyższym wskaźniku impact factor. Badania przeprowadzone w 2004 r. przez Institute for Scientific Information wykazały, że tradycyjne czasopisma i czasopisma Open Access mają porównywalne wskaźniki pozycji [2], a w sierpniu 2006 r. czasopismo „PloS Biology” zanotowało najwyższy wskaźnik impact factor wśród wszystkich czasopism z dziedziny biologii ogólnej.
Zwolennicy Open Access apelują o opracowanie nowych, dostosowanych do zmieniających się warunków, wskaźników oceny artykułów. Wskaźniki te powinny raczej koncentrować się na cytowalności poszczególnych tekstów. Zwracają uwagę, że już samo umieszczenie artykułu w otwartym repozytorium zwiększa jego szansę na cytowanie, ponieważ tekst staje się dostępny dla większej liczby odbiorców.
Jednak kwestia rzeczywistej relacji między Open Access a wzrostem cytowalności jest cały czas przedmiotem dyskusji. Badania przeprowadzone w 2004 r. pod kierunkiem Tima Brody’ego wykazały, że otwarte publikacje mają znacznie wyższe wskaźniki cytowalności od tekstów publikowanych w czasopismach płatnych (od 35% w przypadku biologii do 250% w przypadku fizyki)[3]. Również inne badania porównawcze oddziaływania artykułów będących w otwartym dostępie i tekstów tradycyjnych publikowanych w tym samym czasopiśmie udowodniły, że artykuły Open Access są cytowane wcześniej i częściej[4]. Jednak Kristin Antelman podkreśla, ze na początkowym etapie rozwoju publikacji Open Access należy cały czas uwzględniać różnice między dyscyplinami i poszczególnymi formami Open Access[5]. W pewnych dyscyplinach, takich jak fizyka czy astronomia, publikowanie w otwartych repozytoriach jest w zasadzie standardem, podczas gdy na przykład w naukach społecznych jest to wciąż pewna forma ekstrawagancji. Ma to oczywiście przełożenie na cytowalność takich artykułów.
Interesujące wyniki przyniosło badanie socjologa Jamesa Evansa i Jacoba Reimera, którzy przeanalizowali czasopisma publikowane w latach 1998–2005[6]. Badanie pokazało, ze udostępnienie artykułu w internecie zwiększa liczbę cytowań o około 8%. Przy czym wpływ Open Access jest dwa razy większy w przypadku państw o niższym poziomie rozwoju gospodarczego. W Bułgarii i Chile wzrost wynosił 20%, a w Turcji i Brazylii nawet 25%. Oznacza to, ze Open Access ma kluczowe znaczenie dla wyrównywania szans w państwach rozwijających się, w których naukowcy nie mają dostępu do płatnych subskrypcji lub instytucjonalnych baz danych z artykułami z zachodnich czasopism.
Umieszczony w otwartym repozytorium lub czasopiśmie artykuł jest o wiele częściej czytany. Ponieważ dostęp nie jest ograniczony, łatwiej do niego dotrzeć za pomocą wyszukiwarki internetowej. Tym samym ma również szansę być częściej cytowany.
W ostatnich latach obserwujemy również rozwój narzędzi, które pozwalają na wypróbowanie nowych miar cytowalności i jakości artykułów. Na przykład serwis Citebase to narzędzie internetowe, które na bieżąco śledzi liczbę cytowań i pobrań publikacji cyfrowych. Z kolei projekt Faculty of 1000 współpracuje z grupą tysiąca specjalistów, którzy co miesiąc czytają i oceniają najważniejsze artykuły z zakresu biologii i medycyny publikowane w ośmiuset czasopismach.
Niektóre czasopisma wprowadzają nowe formy kontroli jakości nadsyłanych tekstów. Czasopismo „Biology Direct” stosuje całkowicie otwarty proces peer-review, upubliczniając nazwiska recenzentów i ich końcowe sprawozdania. „Atmospheric Chemistry and Physics” przeprowadza podstawową kontrolę tekstu pod kątem jakości naukowej i technicznej. Po umieszczeniu w internecie teksty są poddawane publicznej dyskusji, w której wypowiadają się zarówno recenzenci oraz czytelnicy, jak i sami autorzy.
4.2. Przyszłość peer-review
Jednym z poważniejszych zarzutów, które wydawcy stawiają ruchowi Open Access, jest dążenie do rezygnacji z procesu recenzowania. Proces recenzowania pozwala na przeprowadzenie selekcji i odrzucenie prac niespełniających standardów danej dyscypliny. Wydawcy twierdzą, że nakłanianie naukowców do umieszczania tekstów w internetowych repozytoriach doprowadzi do obniżenia poziomu publikacji i sprawi, że obok wartościowych artykułów znajdą się takie, które nie spełniają kryteriów naukowych. Jednocześnie wszyscy propagatorzy idei Open Access podkreślają, że Open Access jest ruchem, który dąży do udostępniania artykułów na wysokim poziomie, poddanym uprzednio procesowi oceny czy recenzji. Zjawiskiem, które niepokoi wydawców, jest możliwość udostępniania w repozytoriach tzw. preprintów, czyli artykułów nierecenzowanych lub będących w trakcie procesu recenzji. Naukowcy tłumaczą, że preprinty mają służyć jak najszybszemu ujawnieniu wyników badań i są następnie zastępowane wersjami zrecenzowanymi, gdy tylko staną się one dostępne[7].
Choć wydaje się, że system recenzowania prac naukowych jest absolutną podstawą naukowego procesu wydawniczego, to coraz częściej słyszy się słowa krytyki pod adresem peer-review. Podaje się w wątpliwość słuszność procedur, dobór recenzentów i zasadność kontynuowania recenzowania w tradycyjnej formie. Recenzenci nie są nieomylni i niejednokrotnie dokonują złych ocen, które w znaczący sposób odbijają się na rozwoju naukowym. Przytaczane są przykłady wielu laureatów Nagrody Nobla, których prace były odrzucane przez recenzentów prestiżowych tytułów, jak choćby teksty, w których George Zweig ogłaszał odkrycie kwarków. Znane są przypadki oszustów, którzy z powodzeniem publikowali swoje prace nie wzbudzając wątpliwości w recenzentach. Fakt, że proces recenzowania jest anonimowy, przyczynia się do rozmywania odpowiedzialności za podejmowane decyzje.
O systemie peer-review mówi się w związku z tym coraz częściej jako o elemencie przestarzałej machiny, który gwarantuje zachowanie przywilejów wybranym „koteriom recenzentów” i służy podtrzymaniu bezpiecznego status quo mających poczucie misji wydawców. Podejmowane są próby reformowania peer-review. Jedną z nich było wprowadzenie przez czasopismo „Nature” eksperymentu w postaci otwartego recenzowania, czyli poddania części artykułów ocenie internautów. Inne wydawnictwa, takie jak BMJ, zdecydowały się na ujawnianie autorom nazwisk recenzentów.
Recenzenci oceniający artykuły mające ukazać się w „PLoS ONE”, czasopiśmie Open Access, przeprowadzają łagodniejszą selekcję, odpowiadając przede wszystkim na pytanie „Czy praca ma wystarczające walory naukowe, by ją włączyć do ogółu literatury naukowej?”. Jednak proces recenzowania nie kończy się z chwilą opublikowania tekstu. Jest on nadal kontynuowany w formie dyskusji prowadzonej przez wszystkich zainteresowanych na stronie internetowej pod artykułem.
Wielu działaczy ruchu Open Access podkreśla jednak, że kwestie reformy peer-review i udostępniania tekstów naukowych w internecie to dwa zupełnie odrębne zagadnienia, których nie należy łączyć.
Przypisy
1. Stevan Harnad, Tim Brody, Comparing the Impact of Open Access (OA) vs. Non-OA Articles in the Same Journals, „D-Lib Magazine” 2004, t. 10, nr 6, http://www.dlib.org/dlib/june04/harnad/06harnad.html↑
2. Tamże↑
3. Tim Brody i in., The Effect of Open Access on Citation Impact, [w:] National Policies on Open Access (OA) Provision for University Research Output: An International Meeting, Southamtpon University, 19 lutego 2004 r., http://opcit.eprints.org/feb19oa/brody-impact.pdf ↑
4. Gunther Eysenbach, Citation Advantage of Open Access Article, „PLoS Biology”, nr 5, 2006, http://www.plosbiology.org/article/info:doi/10.1371/journal.pbio.0040157 ↑
5. Kristin Antelman, Do Open Access Articles Have a Greater Research Impact?, „College and Research Libraries News” 2004, t. 65, nr 5, s. 372–382.↑
6. James Evans, Jacob Reimer, Open Access and Global Participation in Science, „Science” 2009, t. 323, nr 5917.↑
7. Richard Poynder, Open Access – po¿egnanie recenzowania?, „Biuletyn EBIB” 2008, nr 6, http://www.ebib.info/2007/97/a.php?poynder↑


