Archiwangelista porzuca otwarty dostęp

Stevan Harnad jest ikoną ruchu otwartego dostępu. Przez prawie ćwierć wieku bardzo dobitnie domagał się upowszechnienia deponowania artykułów naukowych w otwartych repozytoriach. Przekonywał, że jest to konieczny pierwszy krok dla jakichkolwiek prawdziwych zmian w komunikacji naukowej. Ostatnio uznał jednak, że poniósł porażkę i zdecydował się całkowicie poświęcić kognitywistyce i ochronie praw zwierząt. Zgodził się udzielić Otwartej Nauce wywiadu, w którym podsumował swoją aktywność na polu OD i zdradził, kiedy był pewien, że jest o krok od sukcesu. Przyczyn zbyt powolnych, jego zdaniem, zmian upatruje w zaniedbaniach samych naukowców oraz w pośpiesznych próbach przeskoczenia przez etap powszechnego zielonego OD gratis i sięganie po "zbyt wysoko wiszące owoce": OD libre i otwarte dane badawcze. Zapraszamy do lektury!

Wywiad w wersji anglojęzycznej jest dostępny pod linkiem.

Przy okazji przypominamy rozmowę ze Stevanem Harnadem oraz jego wystąpienie na konferencji "Opening Science to Meet Future Challenges", która odbyła się w Warszawie w 2014 r.

 

Small data: najlepsze praktyki udostępniania

W erze big data, gdy główny nurt dyskusji koncentruje się na korzyściach z analizy dużych zbiorów danych, łatwo pominąć znaczenie małych danych (small data). Tymczasem przecież zdecydowana większość naukowców na świecie pracuje w zespołach wytwarzających małe dane. To, według jakich standardów te dane są archiwizowane, przechowywane i udostępniane, wpływa na efektywność prowadzenia kolejnych badań i właściwe rozdysponowanie na nie środków.

W najnowszym numerze “Forum Akademickiego” (FA 07-08/2016) Marta Hoffman-Sommer porusza kilka istotnych wątków związanych z tą tematyką. Podstawowym problemem w wielu instytucjach (choć należy pamiętać o dużym zróżnicowaniu występującym w tym względzie między różnymi dyscyplinami nauki) jest brak jakiejkolwiek długoterminowej polityki przechowywania danych wytworzonych w trakcie prac badawczych prowadzonych przez ich pracowników. Odpowiedzialność za przechowanie i udostępnienie danych często scedowana zostaje de facto na samych naukowców. Po co zatem to robić? Dwa argumenty wybijają się na pierwszy plan: unikanie niepotrzebnego duplikowania wykonanej już pracy oraz weryfikacja wniosków z badań.

 

O współpracy repozytoriów z Wikipedią

Otwarte repozytoria instytucjonalne są skarbnicą tekstów naukowych o potwierdzonej jakości. Jedną z większych bolączek Wikipedii jest zaś rzetelność informacji. Z kolei największa internetowa encyklopedia cieszy się ogromną popularnością i widocznością, których tak bardzo brakuje repozytoriom. Tomasz Lewandowski w artykule "Repozytoria instytucjonalne a Wikipedia" przekonuje, że współpraca między nimi przyniosłaby znaczące korzyści obu stronom. Wnikliwy opis wikipedystycznej praktyki pokazuje ramy, w których z powodzeniem będą mogły odnaleźć się repozytoria. Na wyróżnienie zasługuje zwłaszcza fakt, że nawet w przypadku częstej edycji hasła, to odnośniki do źródeł takich jak artykuły naukowe pozostają z reguły nietknięte.

Kto konkretnie miałby zajmować się taką formą promocji? Odpowiedzi mogą być różne i zależą od organizacji danego repozytorium. Nie należy ograniczać się tylko do redaktorów repozytorium, ponieważ wiele dobrego mogą zrobić np. biura promocji uczelni.

Pozostaje więc uzgodnić ostatnie szczegóły i można ruszać do pracy!

 

Wikipedia-logo-v2-en.svg

Trzeba konsekwentnie wspierać otwarty dostęp

W październiku 2015 r. MNiSW przyjął dokument "Kierunki rozwoju otwartego dostępu do publikacji i wyników badań naukowych w Polsce". Niedawno Rada ds. Konkurencyjności UE poparła cele sformułowane w kwietniu w "Amsterdam Call for Action on Open Science". Jakich w tym kontekście następnych kroków ze strony MNiSW mogą się spodziewać polscy naukowcy? Dlaczego instytucjonalne polityki otwartego dostępu są korzystne i dla instytucji, i dla zatrudnionych w nich badaczy? Kiedy warto udostępniać dane badawcze? Te wątki zostały poruszone w wywiadzie, którego udzieliła serwisowi Otwarta Nauka dr hab. Teresa Czerwińska, podsekretarz stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

 

 

 

Zbliża się koniec projektu FOSTER

Ważnym aspektem rozwijania otwartości w nauce jest prowadzenie działań edukacyjnych; przekazywanie wiedzy o szansach i możliwościach wykorzystania otwartych modeli przez różne grupy zainteresowanych. Temu celowi poświęcony był projekt FOSTER, rozpoczęty w lutym 2014 r. Spotkanie podsumowujące dwa i pół roku wspólnych prac odbyło się 28 czerwca 2016 r. w bibliotece uniwersyteckiej w Helsinkach.


FOSTER miał na celu wsparcie różnych grup interesariuszy, ze szczególnym uwzględnieniem młodych badaczy. Efekty projektu osiągane były dwutorowo. Po pierwsze, poprzez wsparcie stacjonarnych szkoleń: odbyło się 128 wydarzeń w 24 państwach należących do Europejskiego Obszaru Badawczego (ERA). Bezpośrednimi organizatorami były lokalne instytucje, doskonale znające miejscowe uwarunkowania. FOSTER zapewniał środki finansowe oraz, w miarę potrzeby, wsparcie eksperckie. W Polsce z tej formy pomocy skorzystało Centrum Cyfrowe, które dzięki wsparciu merytorycznemu Platformy Otwartej Nauki przeprowadziło szkolenia m.in. dla pracowników Narodowego Centrum Nauki.

Additional information